Przemoc między rówieśnikami z roku na rok staje się coraz poważniejszym problemem. Przejawia się na różne sposoby – popychanie dręczenie psychiczne, bicie, , a nawet ośmieszanie w Internecie. Młodzież nie zna litości i czuje się bezkarna. Jakie mogą być skutki przemocy w szkole?

Jedną z ofiar przemocy rówieśniczej stał się 12-letni Mikołaj Borkowski. Chłopiec przeżył olbrzymią tragedię – pół roku temu w wypadku zginęła jego ukochana mama i wraz z całą rodziną przeniósł się do Barczyna, aby zamieszkać z babcią. Niestety, jego ojciec nie mógł pogodzić się ze śmiercią żony, a swój ból wyładowywał na najstarszym synu.

Przeprowadzka do innego otoczenia nigdy nie jest łatwa dla dziecka. Trudno w połowie semestru zaadaptować się w nowej klasie, w której najczęściej powstały już swojego rodzaju „grupki”.  Nieśmiałość Mikołaja sprawiła, że stał się łatwym celem dla swoich nowych kolegów. Nie dali mu żadnej szansy na asymilację – od początku go wyśmiewali i dręczyli, z czasem stosując coraz okrutniejsze sposoby przemocy. Byli bezkarni, bo reszta uczniów bała się reagować. Tylko jedna dziewczyna – Olga – głośno wyrażała swój sprzeciw. Jej wysiłki nie przynosiły efektu – przeciw jednemu słowu była cała grupa złośliwych nastolatków.

- Mówiłam im, że przesadzają i że Mikołaj przecież nic im nie zrobił. Ale oni mnie nie słuchali, sprawiało im to rozrywkę. Próbowałam porozmawiać z nauczycielami, ale też ignorowali moje zgłoszenia. Twierdzili, że to normalne i że to wina Mikołaja, że nie potrafi się przystosować – powiedziała Olga w rozmowie z „Pulsem Dnia”.

Narastające problemy i brak wsparcia ze strony ojca sprawiły, że Mikołaj stracił motywację do życia. W Internecie opublikował video, w którym oznajmił, że zamierza popełnić samobójstwo. Na szczęście jego plany udało się w ostatniej chwili  udaremnić.

Sprawą prześladowania w szkole zajęła się policja. Dyrekcja szkoły zaczęła obiecała, że zacznie zwracać  uwagę na to, co dzieje się w ich placówce i rzetelnie sprawdzać każde, nawet najmniejsze sygnały, że dochodzi do przemocy.  Wyrazili zgodę, aby Olga mogła zorganizować marsz „Stop wobec przemocy”. Wydarzenie odbędzie się jutro o 10:00.

Rozpaczliwy krzyk Mikołaja o pomoc spowodował, że ludzie z otoczenia zrozumieli, jak ich zachowanie może wpływać na innych. Niestety odbudować zaufanie skrzywdzonego chłopca będzie niezwykle trudno…

 

zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com