Dzisiaj po południu do naszej redakcji zgłosił się mężczyzna, który rozpoznał porzuconego psa i wskazał jego właściciela. Poprzedni opiekun początkowo nie chciał przyznać się do winy tłumacząc, że Niko po prostu uciekł. W  trakcie rozmowy z dziennikarzami „Pulsu dnia” okazało się, że mężczyzna nie potrafił dostatecznie zadbać o psa i dlatego zdecydował się go zostawić. Właściciel nie czuje się winny. Sprawa trafiła do sądu, a pies Niko znalazł nowy, przepełniony miłością dom u naszej redakcyjnej koleżanki.

Apelujemy! – Zwierzęta to nie zabawka, która nie potrafi odczuwać emocji. Jest to ogromna odpowiedzialność, dlatego jeśli decydujecie się na przygarnięcie pupila, należy poświęcić mu sporo uwagi, aby go wychować. W wyjątkowych sytuacjach warto skorzystać z usług tresera zwierząt. Porzucanie zwierząt to przestępstwo, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności! Opuszczone pupile mogą umrzeć z głodu i wyczerpania lub ostatecznie trafić do schroniska.