Internet  na dobre zmienił świat. Tylko kilka kliknięć dzieli nas od ogromnej bazy muzyki i filmów, całej wiedzy powszechnej czy znajomych, którzy mieszkają na drugim końcu świata. Niestety, Internet ma także swoje ciemne strony. Coraz popularniejsze stają się tzw. patostreamy, w których prezentowane są patologiczne treści, przekraczające jakiekolwiek normy społeczne.

Picie alkoholu, palenie papierosów, wulgaryzmy, bicie i prześladowanie innych osób – to najłagodniejsze treści, które można zaliczyć do tzw. „patostreamów”, czyli transmisji online na żywo z patologicznych zachowań. Chociaż portale starają się z nimi walczyć, ich popularność niestety nie maleje, a zwolenników nie ubywa. Fanami „patostreamerów” są przede wszystkim dzieci, które nie są do końca świadome co może kryć się za „zabawnymi” ich zdaniem filmikami. Traktują to jak serial i myślą, że wszystko jest wyreżyserowane i w pełni bezpieczne.  Co ciekawe, twórcy tego typu transmisji czerpią z nich ogromne zyski. Wszystko za sprawą tzw. „donatów”, które widzowie wpłacają na konto. Z każdą otrzymaną złotówką brutalność filmu wzrasta. Podczas jednej transmisji mogą zarobić nawet kilkanaście tysięcy!

Ostatnio ofiarami „patostreamów” stało się małżeństwo z Barczyna – państwo Wojczakowie. Nie byli świadomi, że ich syn Bartek jest olbrzymim fanem tzw. „Eutanazja squad”, czyli nastolatków z Barczyna, którzy w przebraniu czarownicy i klauna prześladują kolegę w masce prosiaka. Bartek podczas nieuwagi swojej mamy, wykradł jej kartę płatniczą i wpłacił na konto „patostreamów” 3 tysiące złotych. W zamian otrzymał szansę na wystąpienie w jednej z patologicznych transmisji.

Jak się przed tym chronić i nie popełnić błędu Łucji i Adama Wojczaków? Przede wszystkim należy spokojnie rozmawiać z dziećmi i kontrolować co robią w Internecie.

 

 

zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com