Składniki 
2 żółtka
3 jaja
30 dag drobnego cukru 
Cukier wanilinowy, esencja waniliowa
0,5 litra mleka
1 kg mąki pszennej
10 dag świeżych drożdży
1 kostka margaryny

Drożdże rozkruszysz w misce, dodaj 0,5 szklanki ciepłego mleka oraz 1 czubatą łyżkę cukru. Rozmieszaj. Posyp delikatnie po wierzchu mąką. Przykryj ściereczką i zostaw w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Drożdże podczas rośnięcia bardzo lubią spokój i ciszę. Powinny potroić swoją objętość. 

Do dużej miski wsyp przesianą mąkę, która nada ciastu pulchności. W garnuszku lub w miseczce w mikrofali rozpuść margarynę. Jajka i żółtka ubij z cukrem na puszystą masę. Zalej resztą gorącego mleka i nadal ubijaj. Do mąki dodaj wyrośnięte drożdże oraz ubite jaja z mlekiem.  Całość wyrabiaj energicznie, najlepiej dłońmi. Spróbuj wtłoczyć do ciasta jak najwięcej powietrza. Dodawaj powoli rozpuszczoną margarynę i kontynuuj wyrabianie ciasta, aż składniki się połączą. 

Wskazówka! Po uzyskaniu jednolitej sprężystej masy nie przestawiaj jej ugniatać. Czym dłużej wyrabiamy ciasto, tym pączki będą lepsze :-)

Wyrobione ciasto zostaw w misce i posyp delikatnie mąką po wierzchu. Przykryj lnianą ściereczką i zostaw w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. 

Wskazówka! Ciasto można ustawić na garnku z gorącą wodą lub w okolicy kaloryfera. Uważaj, żeby spód miski nie stykał się z wodą!  Ważne – rosnące ciasto nie może stać w przeciągu! Wymaga spokoju. Babcia powtarza, że przy drożdżach nie można się spieszyć, ani denerwować :-).

 

                           

 

Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto wyjmij na blat albo stolnicę podsypaną mąką. Rozwałkowuj je  na placek o grubości ok. 1cm.  Za pomocą szklanki wykrwaw krążki. Na środek każdego dodaj ulubione nadzienie - gęstą marmoladę, konfiturę śliwkową. Następnie boki każdego krążka sklej i uformuj kulkę, którą następnie ułóż na podsypanym mąką blacie. Przykryj ściereczką i poczekaj, aż kolejny raz podrosną.  Dzięki mące pączki nie przykleją się do blatu. Po zrobieniu wszystkich pączków, w garnku rozgrzej olej. Włóż ostrożnie pączki i umaż je obracając z każdej strony. 

Wskazówka! Babcia wyjmuje pączki z oleju przy użyciu metalowego drutu do robienia swetrów :-)

Pączki odkładamy na ręcznik papierowy, co pozwoli je odsączyć z nadmiaru tłuszczu.  Gdy trochę przestygną posyp je cukrem pudrem i...zjedz!

 

 

Smacznego! :-)